DJ MAG ujawnił zarobki didżejów

DJ MAG ujawnił zarobki didżejów

Postprzez Gość » 28 Maj 2010, 20:35

W ostatnim DJ Magazine pojawił się ciekawy artykuł o zarobkach producentów muzyki elektronicznej. To co nas najbardziej interesuje, czyli producenci Trance, to oczywiście najlepiej wypada Tiesto i Armin Van Buuren. Podobno to jednak Tiesto zgarnia więcej (jakieś 20-30 tyś. euro).Poniżej fragmenty artykułu:

Image

A tutaj cytaty z DJ Maga:
"W majowym numerze pisaliśmy o książce Doma Philipsa, w której wieszczy on koniec wielkiego zarabiania didżejów. Przypomina rok 1999, kiedy to za swoje sylwestrowe sety Pete Tong i Fatboy Slim zainkasowali odpowiednio 125 i 140 tysięcy funtów. Krążą legendy, że Carl Cox za innego sylwestra zgarnął 200 tysięcy, a duet Daft Punk za występ na brytyjskim Global Gathering w 2006 roku 250 tysięcy funtów (podobno na głowę, ale naprawdę trudno w to uwierzyć). Według naszych nieoficjalnych informacji, w tej chwili takie sumy to już przeszłość, najbliżej takim pułapom są stawki za zagranie na dużym festiwalu nie didżejów, a live actów czy zespołów.

Przykładem są Underworld, The Chemical Brothers, Daft Punk, Faithless, The Prodigy czy Groove Armada - chcecie ich na Waszym festiwalu? 100 tysięcy euro na pewno nie starczy, 200 powinno, ale niekoniecznie. Bo też ta kasa zależy od wielu czynników, gdy np. walczą ze sobą dwie agencje, DJ może zarobić dwa razy więcej niż zwykle... Wśród didżejów podobno jedynym w tej chwili gościem, mającym szansę zgarnąć 100 tysięcy euro jest Fatboy Slim, który ograniczył swoje występy, w związku z czym cena za niego nie spada, tylko wprost przeciwnie - mimo że swoje najlepsze lata ma już dawno za sobą. Do pułapu 100 tysięcy są w stanie w (bardzo) sprzyjających warunkach zbliżyć się Carl Cox i Tiësto, w innych, mniejszych przypadkach starczy połowa tej sumy (jeszcze inaczej prezentują się stawki za granie w klubach czy na Ibizie, która postrzegana jest jako forma promocji).


Image

Standardowe stawki są znacznie niższe, choć w porównaniu do średnich miesięcznych pensji - zwłaszcza w Polsce - to kwoty często astronomiczne. Urzędnik pracujący w banku przez miesiąc siedzenia za biurkiem po osiem godzin dziennie zarabia tyle, ile popularny zachodni DJ dostaje za jedną imprezę. 2 tysiące euro to minimalna stawka takich postaci, jak Ellen Allien czy Apparat, czy mniej znanych didżejów housowych i trancowych. Jeśli awansujesz do wyższej ligi, jak w techno Luciano czy Liebing, a w housie Ingrosso - przestajesz schodzić poniżej 10 tysięcy (do znudzenia jednak będziemy powtarzać, że duże znaczenie ma rodzaj eventu). Kolejną kategorią jest grupa didżejów, która potrafi w pojedynkę przyciągnąć na imprezę co najmniej kilka tysięcy osób. Menedżerowie takich sław, jak Dubfire, Digweed, Hawtin, Villalobos, Axwell, Pete Tong czy Sander van Doorn wiedzą, że za dużą imprezę są w stanie skasować nawet 20 tysięcy euro. To wcale nie tacy krezusi, do stawek Prydza, Guetty, ATB, Svena Vätha, Above & Beyond czy Paula van Dyka brakuje im 10, a nawet 15 tysięcy, do Armina, Tiësto, Carla Coxa i Fatboy Slima jeszcze więcej... Na pocieszenie potencjalnym organizatorom możemy napisać, że podawane przez nas ceny są raczej maksymalne... ".


No to komentarz z mojej strony. Myślę, że nie ma się co dziwic, że Tiesto zarabia więcej. Przez lata wypromował sobie taką markę, że nawet zmiana stylu tego nie zepsuje. Szkoda mi Nitrousa Oxide, ponieważ jest dośc znany za granicą, a tu tak mało. Nie wiem może liczyli z polskich klubów? Bo na zachodzi na pewno więcej dostaje.
Gość
 

Re: DJ MAG ujawnił zarobki didżejów

Postprzez Sojka » 28 Maj 2010, 21:00

Widziałem już to kiedyś.
Nie mogę zniesć, że tacy jak K&R zgarniają więcej od lepszych i ambitniejszych polskich DJ...
TECH-TRANCE
UK TRANCE
PROGRESSIVE
TECH HOUSE
TECHNO
Awatar użytkownika
Sojka

angel
 
Posty: 268
Rejestracja: 28 Lut 2010, 22:20
Miejscowość: Kołobrzeg


Wróć do Muzyka dla każdego


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość

cron